Pokazywanie postów oznaczonych etykietą German Garage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą German Garage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 stycznia 2013

Pan Hilary zgubił swoje okulary

Jednak ta historia nie kończy się happy endem, bo okulary możemy odnaleźć już jedynie w zarysie świateł LED, który przypomina, iż kiedyś w tym miejscu, gościły dwa osobne reflektory. Słynny okularnik, czyli Mercedes klasy E, już nie ma i prawdopodobnie nie będzie miał, podwójnych reflektorów zwanych okularami. Więc Okularnik już nie jest Okularnikiem. Co więcej wygląda on teraz bardzo dynamicznie i w dodatku bardzo młodo. Każda wersja zyskała osobną stylistykę zderzaka, w przypadku sedana i kombi zniknęło w dodatku przetłoczenie nad tylnymi kołami w stylu neo retro. Coupe i kabriolet mają bardziej dynamiczny kształt reflektorów i charakterystyczne przetłoczenie na profilu. Wyraźnie widać że Mercedes nie chce być marką kojarzoną z emerytami i chce poważnie zagrozić BMW i Audi, którzy już dawno postawili na mniej konserwatywnych odbiorców. 
Wisienką na torcie jest wersja AMG, która teraz oferuje 557 KM i moment obrotowy rzędu 720 Nm, a co więcej ma napęd na cztery koła.
Obejrzyjcie sobie galerię i piszcie co o tym sądzicie w komentarzach. 

czwartek, 6 grudnia 2012

Trójka po raz trzeci i po raz czwarty



Ta da dam! Oto kolejne wersje BMW 3, obwołanej przez Richarda Hammonda "Najlepszym Samochodem Świata". Poniekąd się z nim zgadzam, choć Trójka w stosunku do konkurencji zawsze była "Bardzo Małym Wozem" i w związku z tym była ciaśniejsza, szczególnie z tyłu-to fakt. Jednak w wersji GT nad głowami z tyłu i na wysokości kolan powinno być więcej przestrzeni, biorąc pod uwagę, że 5GT jest dużo większe od zwykłej piątki (i dużo bardziej szpetne, choć można się do niego oswoić i docenić jego zalety). BMW jak już zdążyliście się zorientować idzie za ciosem i mimo że 5GT nie bije rekordów sprzedaży jak zwykła piątka (w tym roku w segmencie premium sprzedano w Polsce najwięcej piątek), to wprowadzają do sprzedaży 3GT. Rożnicą w przypadku tych samochodów jest fakt że 5GT wbrew pozorom bazuje na serii 7, a trójka GT, na serii 3. Jeden plus- stylistycznie widać że to seria 3, a nie jak w przypadku większego brata, który odbiega wyglądam od cywilnej piątki. Co więcej- na prezentowanych szpiegowskich zdjęciach wygląda nawet nieźle i muszę się przyznać: podoba mi się szczególnie z pakietem M, choć i ta bez niego jest ładna.

wtorek, 6 listopada 2012

Wieść we wsi niesie, że...

Skoro brakuje nam tu trochę ruchu, może znów coś lekko zabawnego?

Jak mówi tytuł posta - wieść we wsi niesie, że najlepsza reklama, to taka bazująca na innej reklamie - najlepiej dobrej reklamie. Idąc za ciosem chciałabym otworzyć nowy cykl na Wozie Drzymały - reklamy.

Na pierwszy ogień Madonna, Clive Owen i BMW E39 M5 w reżyserii Guya Ritchie.

Filmik STAR jest czwartym z serii ośmiu filmików promocyjnych jakie wyprodukowano w latach 2001-2002 na rzecz BMW. Każdy z nich ukazuje "charakterystykę i ciekawe aspekty jazdy" poszczególnymi autami bawarskiej firmy. Filmik zabawny - radzę obejrzeć :]


środa, 18 kwietnia 2012

DAFAQ is this?

Uściślijmy na samym początku: nie jestem fanem serii Q od Audi, nie licząc oczywiście Q7. Wszystkie te Q5, Q3 i wszystkie inne, które powstaną są brzydkie, bezsensowne, idiotyczne itd. Po co komuś samochód, który udaje samochód udający terenówkę. (tu zmuszony jestem wytłumaczyć, o co z tą teorią chodzi: offroader- prawdziwa terenówka, SUV- coś, co udaje terenówkę, z minimalnymi zdolnościami offroadowymi, crossover- coś co udaje SUVa [???!!!]- brak zdolności terenowych, jeśli nie wliczymy w to wysokich krawężników w mieście).
A w dodatku, posuwając się tym tokiem, człowieka po padłego w schizofrenię- poddajmy go seryjnemu tuningowi, wypuśćmy wersję z niezliczoną ilością koni mechanicznych…..ale gdzie to zmierza? I jaki to ma sens? Podobno ludzie kupują samochody pokroju Q3, Nissana Qashqai, Suzuki SX4, ponieważ w mieście mogą bez obawy pokonywać krawężniki, a teraz jakiś producent rozpoczyna przymiarki do tego by tę właściwość zepsuć? Nie widzę sensu.
Jestem tak wstrząśnięty tym konceptem, że aż nie wiem, co napisać. Nie podoba mi się ten pomysł, jest absurdalny i głupi!  No chyba, że menadżerowie Audi rozpoczęli myśleć jak ich klienci, czyli dresy. Nic co kiczowate nie jest nam obce, ze słuchawką bezprzewodową na czele, łysiną- starannie ogoloną i dresikiem- koniecznie z trzema paskami. 

Sami zobaczcie jak prezentuje się Audi RS Q3





sobota, 31 marca 2012

Niemcy zawsze górą nad Francuzami?


Pytanie czysto hipotetyczne, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że to co najmniej mit.
Przykłady? Otóż Moi Drodzy, choćby moje dzisiejsze doświadczenie z wymianą filtra pyłkowego (kabinowego) w Corsie B 1,2 16V rocznik 1998 moich rodziców. Samochód zacny, mało awaryjny, można by zaryzykować stwierdzenie, że praktycznie wcale nie awaryjny. Posiada wygodne siedzenia z przodu, elektryczne wspomaganie kierownicy, które charakteryzuje się tym, iż nie przekazuje praktycznie żadnych informacji zwrotnych z kół, ponadto jest nadmiernie mocno wspomagane. Ale samochód ma kilka zalet. Otóż największą zaletą jest przestrzeń, a mówiąc inaczej, rewolucyjne i niezwykle ryzykowne, jak na owe czasy rozwiązanie. Corsa jak na auta klasy B była dość wysoka- dzięki temu, jest w niej sporo miejsca nad głowami, ma też bardzo pionowo osadzone boczne szyby- dzięki czemu nie traci przestrzeni na szerokości. Ma też całkiem spory bagażnik- choć próg załadunkowy skutecznie utrudnia wyjmowanie ciężkich rzeczy ze środka. Corsa ma też zawieszenie- to tyle o nim- jest twarde i bardzo podskakuje na nierównościach, co w połączeniu ze wspomnianym wspomaganiem skutkuje tym, że na nierównej drodze trzeba drastycznie zwalniać, by nie wylecieć z drogi.
Ale wracając do filtra pyłkowego- nawet nie wyobrażacie sobie, co przeszedłem, chcąc go wymienić! Po pierwsze demontaż ramion wycieraczek, po drugie: zdjęcie obudowy pod szybą, po trzecie: odkręcenie kolejnych elementów od wycieraczek, które przytrzymują następną obudowę, oraz zdemontowanie dwóch zatrzasków, po czwarte możemy swobodnie zdejmować wspomnianą obudowę i ta…..dam….ukazuje się nam filtr. A teraz analogia- ,,szajsowate, kiepsko wykonane, tandetne, nieprzemyślane” auto francuskie- Moja Renia- Megane 2000 1,4 16V- w podszybiu na zatrzaski uchylna klapka, pod nią dwoma śrubkami zamocowany dekiel od filtra- tyle. I gdzie w tym porównaniu są Niemcy? Kolejny argument- wymiana żarówki- niestety i tu Corsa przegrywa. Ale żeby nie było, że porównuję samochody dwóch klas w dodatku Megane jest 2 lata młodsza, to w takim razie chciałbym, jako argument podać Clio- 1998 rok- 1,2, którym jeździła moja ówczesna dziewczyna.  Samochód równie bezawaryjny, jak Corsa moich rodziców (oczywiście nie wliczając tych, które były skutkiem przegryzienia przez myszy instalacji elektrycznej, ale to każdemu może się zdarzyć), a użyteczność tego samochodu znacznie lepsza! Nie wspomnę o filtrach, żarówkach itd.bo i je równie łatwo szło wymienić jak w mojej Reni. Dla porównania- znacznie lepsze zawieszanie, sztywne- ale odpowiednio miękkie- jeździło jak gokart, silniczek znacznie żwawszy, wprawdzie było w nim miejsca znacznie mniej i nad głową i w bagażniku, a kierownica, jak to w miejskich Renault, nie różniła się rozmiarami od tych z wyższych klas- przez co była groteskowo duża,  jednak miało ono, już wtedy np. pilota do radia, dokładnie takiego samego, jak do teraz są stosowane w Renault i które moim zdaniem są najlepszym, tego typu rozwiązaniem, oraz pilota do centralnego zamka. Nie pamiętam tylko czy szyby z przodu były elektrycznie sterowane czy nie, oraz czy miało ono jedną czy dwie poduszki powietrzne (Corsa ma jedną).
Tak, że patrząc pod tym względem na motoryzację- nie jestem pewien tej technologicznej przewagi Niemców nad Francuzami. A jako dowody mojej męczarni z filtrem w Corsie- zdjęcia z forum, na którym uzyskałem informacje jak się do tego zabrać, które obrazują, że wymiana wspomnianego filtra nie jest taka prosta. 



P.S.
Nawet kolorek Clio miało taki sam :)