Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaguar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaguar. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 listopada 2012

Czy jaguarowi przystoi?

Ta da dam! Oto samochód, nad którym ochy i achy wydobywają z siebie wszyscy dziennikarze motoryzacyjni świata Jaguar XFR-S, który zadebiutował właśnie na targach samochodowych w Los Angeles. Ma on być realnym pogromcą BMW M5, choć jak już kiedyś Jeremy Clarkson (drugie video) udowodnił XFRowi nic nie brakuje, by konkurować z Bawarczykiem. Więc po co wersja XFR-S? Ciężko powiedzieć, dodatkowo czuję pewne zażenowanie, że tak znamienity producent, ze wspaniałą historią, by walczyć z M5 używa, tanich i tandetnych chwytów rodem z Mitsubishi Lancera Evo- wielki spojler, powiększone wloty w zderzaku, wloty powietrza na masce. I tu pojawia się moje pytanie? Czy eleganckiemu dżentelmenowi jakim był dla mnie Jaguar, a który wprowadzając XF stał się nowoczesnym i eleganckim dżentelmenem, przystoi zachowywać się jak napakowany Pan z siłowni, który cierpi na Absolutny Brak Szyi (ABS)? A przecież M5 jest muskularne i eleganckie, niczym Daniel Craig z smokingu Jamesa Bonda. Po co jaguarowi taki teatrzyk? I czy to przystoi? Oceńcie sami oglądając go na promocyjnym filmiku i komentujcie. 
P.S. A poza tym mi osobiście XF bardziej się podobał przed faceliftingiem

Zobacz pozostałe filmy i zdjęcia

wtorek, 2 października 2012

Trzy najważniejsze premiery Paryża zdaniem Wozu Drzymały


Na portalach motoryzacyjnych zalew informacji o premierach, nic nowego- trwa właśnie salon samochodowy w Paryżu (do 14 października), jedno z najważniejszych wydarzeń motoryzacyjnych w Europie. Producenci postarali się i zasypali nas mnóstwem różnych konceptów, oraz premier samochodów mających już wkrótce wyjechać na nasze drogi. Tak naprawdę z wszystkich tych samochodów, istotne dla mnie jest tylko kilka modeli: Jaguar F-Type, mające konkurować bezpośrednio z Porsche 911, które prawdę powiedziawszy wygląda rewelacyjnie i ma prawdziwy profil roadstera, BMW hybryd active pierwsze BMW z przednim napędem, oraz koncept Porsche Panamera Sport Turismo.

Zacznijmy od końca- Porsche, zaskoczyło mnie tym konceptem, nie jego obecnością, o której mówiło się od dłuższego czasu, ale faktem, 

czwartek, 14 czerwca 2012

Prezydentomobil


Dochodzę do przekonania, że powinniśmy być dobrze reprezentowani w świecie. Dlatego chcę by Polską rządził ktoś, kto dobrze się prezentuje, kto ma ładną żonę, kto ubiera się w dobrze skrojone garnitury, kto zna języki i nie zrobi nam obciachu. Jakiś czas temu mówiło się, że Polscy politycy powinni wymienić samoloty, bo starymi tutkami już nikt nie lata, a lotniska są dla nich nieprzygotowane. Sprawa częściowo sama się rozwiązała, a obecnie nie jest przewidziany zakup samolotów przez Rządz Polski, bo idealnie sprawdziła się kwestia czarterowania od LOTU Boeingów. Wiec, co do samolotów nie ma, co się wstydzić, ale ja nadal uważam, że niezbyt dokładnie zwracamy uwagę na naszą flotę samochodów. Premier i rząd częściowo wyposażeni się w nowe limuzyny od Audi, ministerstwo zdrowia ma już wysłużone Peugeoty 607, a Prezydent jeździ zakupionym jeszcze w czasie wizyty Benedykta XVI w Polsce, BMW 7 poprzedniej generacji (tej paskudnej, choć po fl) w wersji pancernej. Co do Audi Premiera się nie będę wypowiadał, ale uważam, że Prezydent powinien dysponować czymś znacznie bardziej reprezentacyjnym. W końcu to On jest głową Państwa, a nie jak premier tylko zarządcą powierzonego mu urzędu. Prezydent mieszka w jednym ze swoich licznych pałaców (zazwyczaj wybór ogranicza się do dwóch- Belwederu i Pałacu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmieściu) wiec wypadałoby, żeby w takiej architekturze, parkowało coś, co będzie do owej pasować. Poza tym Prezydent przyjmuje znamienitych gości, więc dobrze byłoby gdyby, przyjeżdżał po nich samochód, który wśród nich wywoła jakiś zachwyt, więc pojawia się pytanie: jaki samochód byłby najbardziej odpowiedni?
Kandydatów jest kilku. Naturalnie w pierwszej kolejności przychodzi mi na myśl Rolls Royce Ghost. Samochód oparty wprawdzie na technice BMW 7, ale zbudowany według filozofii Rolls Royce, czyli mamy najlepsze materiały, ręczne wykonanie i wszystko, co najlepsze tak, by osoba zasiadająca na tylnej kanapie, do której dostępu strzegą klasycznie otwieranie w przeciwnym kierunku drzwi, czuła się absolutnie wyjątkowa. Rolls Royce to samochód, który kierowany jest z tylnej kanapy, choć tym modelem-mniejszym, tańszym Rolls Royce chce wejść do klasy samochodów, w których kierowca jedzie za kierownicą. Auto tyleż klasycznie stylizowane, co eleganckie i uosabiające w sobie wszystkie nowoczesne trendy w motoryzacji. Mi osobiście podoba się wkomponowany w drzwi schowek na parasol.

poniedziałek, 28 maja 2012

Obiecanki Cacanki


Co jakiś czas zdarza się tak, że jakiś producent pokazuje niesamowity koncept car, rzekomo zapowiadający jakiś efektowny samochód sportowy z centralnie umiejscowionym silnikiem. Ostatnio taki koncept pokazało Renault a chodzi o model Alpine. Prezentowanemu samochodowi nie można niczego zarzucić- wygląda naprawdę rewelacyjnie, jest i zadziorny i elegancki, a w dodatku wygląda awangardowo i pokazuje, że samochód z centralnie umieszczonym silnikiem może też wyglądać designersko. Pozostaje tylko jedno pytanie: Czy jest to zapowiedź samochodu, który rzeczywiście wejdzie do produkcji, czy może tylko przechwałki? Renault, co prawda jest właścicielem Nissana, a nie, kto inny produkuje prześwietnego i przegenielnego GT-R-a będącego odciskiem dla Porsche, więc doświadczenie w produkcji ultra szybkich i sportowych samochodów można powiedzieć, że ma. Jednak prawda jest też taka, że Renault ze swoimi problemami ze sprzedażą, oraz ze znalezieniem miejsca na rynku dla siebie, powinno się teraz skoncentrować się na innych kwestiach, niż na produkcji sportowych wozów. Warto również zwrócić uwagę na nazwę prezentowanego konceptu Alpine- nawiązuje ona do submarki Renault, która zajmowała się produkcją aut ,,sportowych” o nienajlepszej renomie.

środa, 4 kwietnia 2012

Chcesz zarobić na samochodzie używanym?

Jeśli tak, masz dwa wyjścia: albo działać tak jak ja, w przypadku mojego byłego już Escorta ’94 1.6 16V, w stosunku, do którego mój wujek stwierdził, że przez okres 3 lat ten samochód pod moją opieką wypiękniał nieprzeciętnie, albo możesz zakupić rzadki samochód wepchnąć go do garażu, nakryć pokrowcem i poczekać jakieś 10 lat, a oto Twój samochód zmieni się w unikat. Przykłady? Proszę bardzo:
1.       Renault Avanime- samochód produkowany w latach 2001-2003 przez Renault i spółkę Matra. Gdy ta zamknęła swoją fabrykę, w której ów samochód powstawał, Renault stwierdziło, że jest on tak niepopularny, że zrezygnowało z jego produkcji. W ten oto sposób Avantime powstał w wyjątkowo niskiej, jak na Europę liczbie egzemplarzy: 8557

2.       Saab 9-4X. Samochód blisko spokrewniony z Cadillackiem SRXem, z którym to dzieli płytę podłogową i silniki. Samochód miał stanowić Saabowską odpowiedź na samochody pokroju BMW X3, Audi Q5 i Mercedesa GLK, jednak poprzez kiepską sytuację Saaba, oraz promocję Saaba 9-5 najnowszej generacji, samochód ten praktycznie nie zaistniał. Wprawdzie był już sprzedawany w Stanach, jednak w Europie się go nie doczekaliśmy, a przez niezbyt przychylne opinie w USA, nawet tam nie cieszył się dużym zainteresowaniem. Dzięki temu na MotoAllegro znalazłem dokładnie 1 szt. tego pojazdu. Myślę, że już teraz wzbudzałby zainteresowanie. Ponadto Saab 9-4X był najkrócej produkowanym modelem w historii marki. Produkcja rozpoczęła się w 2011 roku a zakończyła w 2012, nie trwała nawet 12 mies.

3.       Saab 9-5 II-  I choć zwykła 9-5 już samo w sobie będzie unikatowym samochodem, ze względu na krótki czas produkcji modelu, to można powiedzieć, że prawdziwym wyjątkiem będzie 9-5 SportCombi, które muszę się szczerze przyznać nawet nie wiem, czy było sprzedawane. Co nie zmienia faktu, że Saaba 9-5 można potraktować jak motoryzacyjną inwestycję.

4.       Cadillac BLS i BLS Kombi- jeden model, dwa nadwozia, wielkie nadzieje Cadillaca związane z wejściem na rynek Europejski. Samochód kompletny- oparty praktycznie za produkowanym aż do ogłoszenie upadłości Saabie 9-3, jednak praktycznie niezauważony, lub ignorowany przez klientów ze starego kontynentu. Sukces rynkowy- bliski temu, który odniósł Renault Avantime, choć i silniki nie były amerykańskie a Saabowskie. Ciekawostka: wersja Wagon modelu BLS jest pierwszym w historii marki Cadillac modelem z nadwoziem typu kombi.

5.       Jaguar X-Type Kombi- klasyczny, wręcz konserwatywny wygląd Jaguarów produkowanych pod skrzydłami Forda, połączony z nadwoziem kombi? To nie mogło się udać! I się nie udało. Dzięki temu w moim zestawieniu mam kolejny samochód. Konstrukcja oparta na poprzednim Mondeo, występowała z napędem na przednie koła, oraz 4x4. Samochód całkiem przyzwoity i mimo reklamy, jaką fundował Jaguarowi Jeremy Clarkson (który zawsze faworyzuje, odrobinę, brytyjskie auta) Jaguar X-Type Kombi nie odniósł sukcesu.

6.       Mercedes CLC- czyli Mercedes C Sportcoupe poddany liftingowi, tak by pasował do wizerunku nowej klasy C, jednak klienci Mercedesa nie dali się na to nabrać i nie chcieli poprzedniego modelu, udającego obecny w dodatku w wersji coupe. Ja osobiście bardzo lubię model C Sportcoupe, więc i CLC mi się podoba, a stanowi kolejny przykład samochodu, którego cena wraz z mijającymi latami zacznie wzrastać, ponieważ został wyprodukowany w niezbyt dużej liczbie egzemplarzy.

7.       Audi A2- auto produkowane w latach 2000-2005 jednak nie osiągnęło zakładanego przez producenta poziomu sprzedaży, powody? Kilka- między innymi aluminiowa konstrukcja, która wywindowała cenę samochodu do ponadprzeciętnie drogiej, jak na samochód, który gabarytowo mieścił się w segmencie B. Prawda jest też taka, że Audi wyprzedziła trendy, ponieważ kilka lat później Vany na bazie samochodów segmentu B (jak np. Opel Meriva) odniosły spektakularny sukces. Wygląd Audi A2? Moim zdaniem całkiem ładny, nawiązujący do ówczesnej generacji A6, szkoda, że nie było wersji S2.

8.       Honda CR-Z. Bardzo śmiałe stwierdzenie w tym zestawieniu, ale niech podniesie rękę ten, kto widział ów samochód na drodze…….mi zdarzyło się to może ze 2 razy (oczywiście nie wliczam w to czasu, kiedy pracowałem w Hondzie). Samochód w Polsce, jak i w Europie tak niepopularny, że już teraz staje się unikatem. Powody niepowodzenia? Na przeprojektowanej płycie podłogowej Jazza kupujemy auto za 100 tys.zł, które jest małe, ciasne, wygląda sportowo, choć osiągami daleko mu do sportowości. Prawda o samochodzie wygląda jednak tak: jeśli kogoś interesuje dwuosobowe wozidełko, to z mojego doświadczenia polecam- silniczek żwawy, choć tylko 1,5, zawieszenie znacznie lepsze w porównaniu z Jazzem, a wspomaganie wręcz idealnie wykalibrowane. Dzięki temu mała CR-Z staje się prawdziwym pochłaniaczem drogi, a hybrydowy silnik pozwala, choć trochę zaoszczędzić na paliwie. Moim zdaniem dobre auto, które może stać się kolekcjonerskim w Europie, za jakiś czas. Choć ja po zakupie CR-Za, od razu udałbym się do UK, gdzie w firmie Mugen poddałbym go ,,fabrycznemu” tuningowi silnika, tak bym nie musiał się wstydzić, kiedy na światłach obok stanie Ścierwokko.

W zestawieniu miało być 10 takich samochodów, jednak póki co, mój mózg nie jest w stanie wykrzesać z siebie więcej takich, żywych unikatów. Jeśli jeszcze coś przyjdzie mi do głowy uzupełnię listę do 10, a jak na razie, zachęcam do wyrażania waszych opinii o tych samochodach w komentarzach.