Jakiś czas na mojej tablicy na FB Meg wrzuciła zdjęcie
przedstawiające wyobrażenie nowego Forda Mustanga, co więcej powiem wysoce
prawdopodobne, bo już od jakiegoś czasu chodzą pogłoski jakoby następca obecnej
generacji miał zerwać z retro designem i być silnie inspirowany konceptem Evos,
który kilka lat temu w trakcie któryś z targów samochodowych zaprezentował
Ford. Dotychczas mówiło się, że Evos zapowiada produkcyjne wcielenie Forda
Capri i jego współczesnej wersji mającej konkurować z Volkswagenem Sirocco,
zbudowaną na bazie Opla Insigni Calibrą, no i on miałby uzupełnić legendarną
trójcę. Jednak wszystkie wieści głoszą, że wcześniej wspominany przeze mnie
scenariusz, został zarzucony i w tym kontekście grafika znaleziona przez Meg nabiera nowego
wymiaru. Ale tu pojawiła się moja dygresja, że i samochód na grafice wygląda
atrakcyjnie (pomijając Mustangowe sentymenty) jak i obecna generacja ujmuje tym
swoim designem i zastanowiłem jakby tu wybrnąć z tej sytuacji, gdzie obydwa
wyglądają tak, że chciałoby się je kupić. Mówię do siebie: ,,człowieku, co by w
takiej sytuacji zrobiło Porsche?”.
