Pokazywanie postów oznaczonych etykietą traktor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą traktor. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 września 2012

My name is Deere, John Deere


Wiele można mówić o wejściu Polski do UE, ale jedno jest faktem: dzięki niej Polska wyładniała, wszędzie coś się buduje, szkoły się odnawiają i ich brzydkie, szare elewacje z funduszy na termomodernizację, stają się coraz ładniejsze. Na polach stare brzydkie Ursusy C330, C360, C380, Belasusy, Masey Fergusony zastępują coraz to lepsze sprzęty takie jak Fendty, Claasy, New Holland, Lamborghini oraz John Deery. I ten ostatni ciągnik, chciałbym Wam przybliżyć, a konkretnie model 5080M wyposażony w turbodoładowany silnik diesla o pojemności 4,5 l i mocy jedynie 80 KM!!! A najlepsze jest to, że jest świeżym nabytkiem mojego taty. Możecie narzekać, albo i nie, ale traktory to też część motoryzacji i watro je przybliżać.
Zawsze zaskakiwało mnie to, jak małe wartości silników mają ciągniki rolnicze, ale faktem jest też to, że czas ich użytkowania jest znacznie dłuższy niż przeciętnego samochodu, oraz że nie moc w nich się liczy a moment obrotowy silnika, który w przypadku tego modelu wynosi…no i tu jest problem, bo producent uparcie tego faktu nie podaje, ale jako że można nim spokojnie, bez obciążenia ruszać z biegu czwartego na najszybszych przełożeniach reduktora, musi być on spory. Jeśli już jesteśmy przy silniku, technologia zastosowana do wtrysku paliwa to typowy wtrysk mechaniczny, wprawdzie nowsze konstrukcje tego producenta mają już Common Rail, jednak traktowy z serii M, nie mają jeszcze tego udogodnienia. Co ciekawe, dawny klekot ciągników został zastąpiony dźwiękiem przypominającym ten z ciągników siodłowych.  Dzięki temu, tata może nas teraz zaskoczyć nagłym i niespodziewanym pojawieniem się w domu i już nikt nie będzie wcześniej wiedział, że się zbliża do domu- ZGROZA!! :P