Za każdym razem, kiedy widzę informację prasową o zamierzonymi
przez Volkswagen przejęciu Alfy Romeo, mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej
strony mówię sobie: „Nie, tylko nie Volkswagen, przecież oni odbijają wszystkie
auta przez klakę, wprawdzie kalka jest inna dla każdej marki, ale przez to
tworzą najnudniejsze i najbardziej przewidywalne auta na świecie”(dla niewierzących
zadanie: rozszyfrujcie wszystkie auta na poniższym zdjęciu).
Z drugiej strony coś
każe mi nie wygłaszać przedwczesnych opinii, bo przecież w grupie VW są też
Lamborghini, Bugatti, Porsche, Bentley a poniekąd to właśnie VW nie dość, że
uratował te marki, które nie mogły odnaleźć się we współczesnym świecie
motoryzacyjnym, to w dodatku przyczynił się do tego, że obecnie przeżywają
prawdziwy renesans. A spójrzmy na obecną Alfę Romeo: koncern Fiata nie ma na
nią żadnego pomysłu! Ok, świetnie się sprzedał model 8C Competizione, ale w
sprzedaży samochodów zarabia się głównie na rynku dla zwykłych ludzi, nie autami limitowanymi w dodatku w ilości pięciuset sztuk- toż to koszty opracowania takiego auta są
znacznie droższe, niż jakiejkolwiek masówki. A jakie modele oferuje Alfa Romeo,
obecnie MiTo i Giuliettę, oraz nie jestem pewien, ale prawdopodobnie również
159. Na dniach ogłoszono też cennik 4C.


