Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peugeot 208. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peugeot 208. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 czerwca 2012

Polacy do zadań specjalnych!


Jak to możliwe, że dwa najładniejsze samochody w swoich klasach zaprojektowali Polacy? Jak to jest możliwe, że wychowani na Polskich blokowiskach, wychowani wśród Kredensów (FSO 125p), Borewiczów (FSO Polonez) i Bolków (FSM 126p), oraz nielicznych przedstawicieli Radzieckiej motoryzacji, oraz bardzo rzadko widywanych samochodów z zachodu, Ci ludzie są aż tak zdolni? Może to tylko przykład na to, że prawdziwy talent może zrodzić się wszędzie, bez względu na otaczającą go przestrzeń. Byłaby to bardzo piękna i romantyczna teoria. A może jednak, jest to dowód na to, że człowiek z tak szarej rzeczywistości, niczym nie ogranicza swojego umysłu i w związku z tym jest w stanie zrobić coś, co wychodzi ponad ramy. Ale, o kim ja mówię? Mówię o Jacku Frohlichu, oraz o Adamie Bazydło.
Jacek Frohlich miał naprawdę bardzo ciężkie zadanie, bo w momencie, gdy rozpoczynał prace nad BMW 5, prawie cała gama samochodów tej Monachijskiej marki były paskudnie groteskowa, po tym jak zaprojektował je  ,,wujek samo zło” projektowania samochodów Chris Bangle. Ten projektant pochodzący z USA (to też jest jakiś oksymoron- projektant z USA) doprowadził do sytuacji, ze niemieckie samochody zaczęły wyglądać, jak niezbyt ładne auta ze Stanów, pamiętam prezentację BMW 7 E65. Tak się patrzyło na ten samochód i człowiek się zastanawiał, czy ten pan zapomniał zaprojektować klapę bagażnika i dopiero na linii produkcyjnej, przypomniał sobie o tym. A wnętrze? Może fanom picia mocnych trunków przypadłoby do gustu, bo wyglądało jak barek. Ja jednak wolę klasyczne rozwiązania, mimo tego że mocnym drinkiem nie pogardzę. Na szczęście opinia publiczna wymusiła na nim stonowanie swoich pomysłów, więc poprzednik projektowanego przez Frohlich BMW 5 nie wyglądał najgorzej, ale i z jego prezentacją były związane kontrowersje. Bo przecież przednie światła wyglądały jak od Daewoo Evandy, jednak z biegiem czasu opatrzył się.

niedziela, 26 lutego 2012

Dokonuje się rewolucja

Jakiś czas temu VW walnął tekstem, że jego samochody są jak iPhone- nie trzeba dokonywać rewolucji, wystarczy tylko udoskonalać i tak doskonałe już produkty.
Nie wiem, co brał szef VW wymyślając te słowa, ale nie wydaje mi się, po pierwsze by produkty tejże firmy były, ani ładne, ani eleganckie, a tym bardziej doskonałe. W motoryzacji od lat ceniło się wiele czynników, ale jednym z nich jest stylizacja, a VW jej nie ma- bo nie uważam, by przekopiowywanie na zasadzie ,,kopiuj-wklej” grilli, halogenów, świateł i desek rozdzielczych było stylizacją. Doszło do tego, że nawet ja mam problemy z rozpoznaniem poszczególnych modeli VW. O ile jeszcze Golfa rozpoznam spokojnie, o tyle w krótkim kontakcie nie jestem pewien takich modeli jak Sharan, Touran, Tuerego, Tiguan, Cady.
O wiele bardziej, do określania motoryzacyjnego odpowiednika iPhone pasują takie samochody jak MINI, Citroen DS3, DS4, DS5, oraz zupełnie nowy, zupełnie rewolucyjny i zupełnie genialnie wyglądający Peugeot 208. Pamiętam, jaką furorę kilkanaście lat temu zrobił jego przodek 206. Był on samochodem genialnym, z ponadczasową stylizacją, która do teraz opiera się z uporem, płynącemu czasowi. Jednak 208 jest o półkę wyżej. 208 jest jak iPhone właśnie. Spójrzmy na niego w wersji 3 drzwiowej. Po prostu genialny. Ta chromowana listwa pod szybami, ten grill, światła LEDowe i ta dbałość o szczegóły, która dotychczas cechowała auta klasy premium. A teraz wielu producentów jak np. wspomniany wcześniej Citroen, albo Opel (chociażby przykład zastąpienia taniej Merivy,, Merivą premium, Vecrty- Insignią premium, oraz Zafiry- Zafirą Premium) doszło do słusznego przekonania, że ściganie się o klienta mniej zamożnego nie jest wcale dobrym rozwiązaniem, a tak naprawdę w rynku istnieje luka samochodów mini- premium, oraz segmentu B- premium. Bo czyż można określić Audi A1, mianem mini- premium? Osobiście uważam, że nie. Siedziałem we wnętrzu tego samochodu, przyglądałem mu się długo i wnikliwie, i stwierdziłem jednoznacznie, że niestety za tą cenę, którą oferuje, wnętrze jest wykonane z tych samych plastików, co w Seacie Ibiza, gdzie wsiadając do Citroena DS3- miałem wrażenie, że jestem w samochodzie o wiele wyższej klasy, podobnie w MINI. Nie widziałem wnętrza Peugeota 208 na żywo, ciężko jest mi wyrokować, jakie ono będzie na żywo, ale po pierwszych zdjęciach i po tym, co zrobił Citroen- bliźniacza marka koncernu PSA- jestem pełen optymizmu, co do tego samochodu. A prawdę powiedziawszy- ten samochód wygląda genialnie, jak bardzo elegancka, nowoczesna ozdoba do ubrania. W końcu stwierdzenie ,,Francuska Szkoła Projektowania Samochodów”- przestanie się kojarzyć z wybrykami, a zacznie kojarzyć z czymś na poziomie Paryskiego tygodnia mody. Jestem pod wrażeniem. Trzymam kciuki za ten samochód. 
P.S.
I jeszcze coś: zobaczcie wrażenia użytkowników innych samochodów z segmentu mini-premium, po kontakcie z Peugeotem 208.