sobota, 10 marca 2012

Piękna i Bestia (2 w 1)

Ferrari 458 Italia, powodowało że przed długi czas musiałem się oswajać, ale później doceniłem je i przyznaję że czerwone z czarnym dachem wygląda nieziemsko. FF natomiast jest porywające, niesamowite i bardzo oryginalne. Jednak F12 Berlinetta jest......nieziemska. Oszałamiająca!
Kilka faktów na temat Berlinetty:
Silnik: V12
Pojemność: 6,3 l
Moc: 740 KM
Moment obrotowy: 690 Nm
Prędkość maksymalna: 340 km/h
Od 0-100: 3,1 s
Od 0-200: 8,5 s
Ciekawostka: Ferrari Enzo, tor testowy Ferrari we Fiorano pokonało w czasie 1 min i 24 s, natomiast F12 Berlinetta zrobiła to w 1 min i 23 s (poprzednik Berlinetty- 599 Fiorano- potrzebował na przebycie tego toru aż 3,5 s więcej).
Szanowni Państwo, z ogromną przyjemnością pragnę wam zaprezentować najnowsze dziecko Ferrari- wprost z Genewy: F12 Berlinetta.
P.S.
Drżyjcie spece z Lamborghini, McLarena i z wszystkich innych, którzy chcieliście wejść na terytorium Czarnego Rumaka :)

czwartek, 8 marca 2012

Dlaczego Saab upadł?

W ostatnim odcinku (lub przedostatnim, już nie pamiętam, pogubiłem się), Prezenterzy Top Geara postanowili zająć się problemem, dlaczego musiał upaść Saab? I choć uważam, że taka dyskusja jest niesamowicie potrzebna i również należałoby zwrócić uwagę na to, jaki wkład w motoryzację miał Saab, skoncentrowali się oni na wszystkich nietrafionych, lub odrobinę paradoksalnych pomysłach, jakie próbował wdrożyć Saab w swoich samochodach. Np. Jeremy Clarkson zapytał się Jamesa Maya- czy ten- skoro lata samolotem widzi podobieństwo Saaba do samolotów, na co James odpowiedział, że nie. Bo powiedzmy sobie szczerze: kluczyk między fotelami, czy tak zwany night panel- który wygaszał podświetlenie wszystkich przyrządów w kabinie- były tylko gadżetami.
Kolejną tezę, jaką Panowie wysnuli to taka, że Saab zbyt starannie przykładał się do budowania samochodów- podali przykład z czasów, gdy Saab był własnością GM, gdzie GM dał Opla Vectrę (tę na bazie, której powstawała Calibra) i Szwedzi mieli tylko zmienić ,,blachę” na swoją i wnętrze i do sprzedaży, a Saab nie słuchając przełożonych wymienił w Vectrze 70% części i dopiero potem powstał Saab 900, później przemianowany na 9-3 (chodzi o tego, który występował również w wersji 3-drzwiowej). Podobnie sprawa się miała z Saabem 9-3, kolejnej generacji, oraz z Saabem 9000, który powstawał w kooperacji z Fiatem.
Z mojego punktu widzenia, jeżeli staranność ma być grzechem- to chciałbym by tak wszyscy grzeszyli. Jedno co w tym jest denerwujące, to fakt, że przez to czas oczekiwania na nowe modele, był bardzo długi- dla przykładu, kombi na bazie 9-3 ostatniej generacji weszło do sprzedaży bardzo późno po debiucie sedana (2002- debiut sedana, 2005- kombi).
Swoją drogą, w świecie motoryzacyjnym krąży anegdota, że kiedyś Volvo zastanawiając się, dlaczego Saab jest taki drogi, kupiło sobie sztukę, rozbiło- i od tego momentu już wiedzieli, dlaczego. Ponad starannie wykonany w momencie projektu i po prostu bardzo bezpieczny. Notabene- Saaby od lat są uważane za samochody, w których ginie najmniej osób i wynika to z raportów firm ubezpieczeniowych, a nie z oszukańczych testów Euro NCAP.
Na samym końcu chciałbym przypomnieć tylko zasługi Saaba w motoryzacji:
- Saab 99 Turbo- pierwszy seryjnie produkowany samochód z silnikiem z turbo, który rozpoczął falę nazywania wszystkiego słowem Turbo.
-Chwalona przez dziennikarzy płyta podłogowa w Alfie Romeo 159- powstała dla Saaba 9-5 kolejnej generacji i dla Alfy, niestety nastąpił rozwód GM z Fiatem i Saab musiał zrezygnować z projektu
-Układ napędowy 4x4 w Fiacie Panda- opracowany przez Saaba
-Układ napędowy Q4 w Alfie Romeo i mechanizm różnicowy Q2
-Płyta podłogowa (chwalona bardzo przez dziennikarzy motoryzacyjnych) do Opla Insigni- opracowana przez Saaba dla 9-5 (ten akurat powstał i jest ostatnim produkowanym Saabem)
-Inteligentne zawieszenie z najnowszego Opla Astry OPC.
To część osiągnięć Saaba, co najciekawsze wszyscy je znają, chwalą, a mało, kto wie, że są dziełem inżynierów tej upadłej Szwedzkiej Marki. Ale nie smućmy się, być może historia zatoczy koło. Podobno prawami do nazwy Saab, oraz własności intelektualnej firmy zainteresowany jest ,,producent samochodów osobowych z Monachium” (tak brzmi informacja prasowa- a z tego, co kojarzę w Monachium, jest tylko jeden producent samochodów osobowych- BMW) i byłaby to dość dobra wiadomość dla fanów Szwedzkiej Marki, bo pierwsze samoloty Saaba były napędzane silnikami BMW. A swoją drogą- Saaby z napędem na tył i twinturbo- brzmi baaaardzo dobrze, a i BMW ma doświadczenie w robieniu z egzotycznych marek spory użytek. Bo zakup Rolls Royce’a i MINI, okazał się dla Monachijskiego producenta żyłą złota.
Na koniec filmik, ze wspomnianego testu Saaba- jako że BBC usunęło go z YT- Streetfire.net- przełączcie od razu na segment 4 

wtorek, 6 marca 2012

Wybaw nas Panie!

Od powietrza, głodu, ognia i VW- zachowaj nas Panie Boże!
Oto co przygotował Bentley pod rządami VW i byłego szefa Porsche. Zgroza, zgroza, zgroza!  Z cyklu- jak VW zniszczył Wielką Brytyjską Markę! Oby ten koncept, nigdy nie doczekał się produkcji.


Mrrrrr- Mercedesie- rób mi tak jeszcze

Oto nowa klasa A- i z opcjonalnym pakietem sportowym- moim zdaniem, wygląda zaskakująco dobrze.


piątek, 2 marca 2012

Jedyne słuszne przeznaczenie Maybacha

Volvo wróć!

Już za kilka dni rozpocznie się Salon Samochodowy w Genewie. Większość fanów motoryzacji czeka na ten dzień z niecierpliwością, bo zapowiedziano sporo bardzo ciekawych premier. Interesująco wyglądać będzie pojedynek w klasie luksusowych kompaktów, bo oto Mercedes zaprezentuje nową zupełnie inną koncepcję klasy A, która od tej pory będzie miała za zadanie odebrać klientów Audi A3 i BMW serii 1. Wspomniane Audi- zaprezentuje z kolei następcę jakże popularnego wśród bogatych i aroganckich dzieciaków- jeszcze bogatszych rodziców A3, a do całego pojedynku nieskromnie dołączy Volvo- prezentując następcę C30, o znajomo brzmiącej nazwie V40. Właśnie na Volvo chciałbym się skupić, jako że i marki skandynawskie jak Volvo i upadły Saab darzę sporą sympatią.
Otóż Volvo porzuca koncepcję małego 3-drzwiowego kompaktu, z przeszkloną klapą od bagażnika, na rzecz dużo bardziej praktycznego 5-drzwiowego kompaktu. Ma być to podyktowane tym, że i Mercedes i Audi, oraz BMW są dostępne w wersjach 5-drziowych, które cieszą się większym zainteresowanie- pierwszy minus dla Volvo- za brak jaj- coś oryginalnego zamieniamy na zwyczajne nudy.
Sprawa druga- stylistyka Volvo V40- o ile XC60, S60 i V60 były rewolucją dla Volvo i wyglądają bardzo świeżo i dynamicznie- czego prawdopodobnie brakowało Volvo- o tyle V40 niczym nie urzeka, zaczyna wyglądać tandetnie, zalatywać chińszczyzną, brakiem oryginalności obraz, co gorsze brakiem pomysłu projektantów Volvo- na wygląd dla nowych modeli Volvo.
Ja z mojej strony dodam tylko tyle, że mimo wszystko chyba bardziej lubiłem Volvo, gdy to było kanciate, nie kipiało sportowością, nie starało się za wszelką ceną podążać za modą. A mimo to w takim starym kanciatym V70, były montowane motory, które miały mocy więcej niż ktokolwiek by się spodziewał, a ponadto pozwalały na pełne jej wykorzystanie przez np. napęd na cztery koła. I w tym momencie chciałbym postawić swoistą hipotezę- uważam że gdyby, ktoś w Volvo, złapał się w kroczu i odkrył tam dwie małe chińskie kuleczki, potocznie zwane jajami, mógłby wpaść na tak genialny pomysł, jak wskrzeszenie V70- jestem przekonany, że cieszyłoby się ono sporym zainteresowaniem.
I teraz tego pomysłu są dwie możliwości, albo bierzemy najnowocześniejszą technikę jaką tylko posiadamy w Volvo i obudowujemy ją w klasyczny wygląd V70, uwzględniając radary pieszych, montując z przodu jakieś skromne acz efektowne reflektory LEDowe, lampy z tyłu modyfikując i wstaiając również dioty, które podkreśliłyby wysokość tyłu, większe- bardziej proporcjonalne koła, obute w ciekawe alufelgi itd. I ren sposób nazwijmy koncepcją Forda GT, albo idziemy za przykładem Land Rovera Defendera i Mercedesa klasy G, bierzemy oryginalny model i wprowadzamy w nim stosowne modyfikacje, które pozwolą mu konkurować na zmienionym przez lata rynku, ale całość samochodu zostaje raczej niezmieniona- i ten sposób nazwijmy koncepcją Merca G.
Ja muszę przyznać że za takim starym, acz jarym Volvo V70 ganiałbym bardziej niż za tymi nowoczesnymi wynalazkami, jak choćby wspomniana seria XC,S,V 60 i nowe V40. Może jestem zbytnio retro- spaczony. Bo właśnie wspomniany Ford GT, który pod spodem krył najnowocześniejsze rozwiązania, ale miał stylistykę w niczym praktycznie niezmienioną, w stosunku do oryginalnego GT40 urzekał mnie ogromnie. Bo uwielbiam i Defendera i klasę G- uważam je za prawdziwe samochody, kocham stare MINI, a nawet motocykle podobają mi się bardziej te, które są stylizowane na retro- jak chociażby Triumph Truxton- jeśli to spaczenie to kocham je, ale jestem równie dobrze przekonany o tym, że jest sporo osób myślących w tym temacie podobnie jak ja.
Kanciate V70 to było to!

czwartek, 1 marca 2012

Nagroda Top Gear Polska- Samochód Rodzinny Roku 2011

Ta nagroda jest za odwagę. Za odejście od zakalca ,,filozofii korporacyjnej" i odwrócenie się od mizerii ,,opini klienta". Za uniknięcie pułapki. Jeśli ciągle pytasz klienta czego chce, on ciągle odpowiada: ,,Tego samego, tylko lepiej". Czasem trzeba odważyć się i zrobić krok w nowym kierunku. Citroen w prawie całej swojej historii słynął z tej zdolności i to samo czyni w intrygującym, przyjemnie nietypowym DS5.
Niech Niemcy obsesyjnie brną w swojej cyzelowatej od lat koleinie. Robiąc DS5, Francuzi postanowili nie brać z nich przykładu ( dzięki Bogu!- przypis red.). Zamiast kolejnego wysokiego kombi, nadętego do gabarytów pseudo-SUV-a, w anonimowym i zimnym mundurku ,,pojazdu flotowego" zrobili coś nowego. Wzięli płytę podłogową i przedni napęd z C4 Picasso, zawieszenie z szerokim rozstawem osi opartym na tej samej płycie Peugeota RCZ i ciekawie, efektownie połączyli.
DS5 ma owalny profil, ale powierzchnie mocno rozrzeźbione akcentami. Nieszablonowe wnętrze wnosi ekscytującą świeżość, pozostając przy tym racjonalne i funkcjonalne. Zmontowane jest z widoczną starannością, jak zresztą cały samochód. Oglądając go i poznając bliżej, odczuwa się swoistą przyjemność. Jest jakby orzeźwiający, właśnie dzięki temu, że nie kopiuje, grzecznie i śmiało, niemieckich sedanów. Francuski Citroen DS5- Samochód Rodzinny Roku TopGear. Stanowi miłą niespodziankę w segmencie, z którego wieje sztampą i nudą.

Tekst: Tom Ford
Tekst bardzo mi się spodobał, zgadzam się absolutnie z Tomem Fordem- kopiowanie Niemców, którzy są jak kot goniący swój ogon jest bezcelowe- oni sami nie wiedzą, w którą stronę pójść. Trzeba być wizjonerem! Trzeba tworzyć dzieła- nie kolejne mikrofalówki na kołach.