Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bentley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bentley. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 lipca 2012

Najbrzydsze Samochody Świata według Wozu Drzymały


W momencie, kiedy na rynku samochodowym debiutują coraz to ładniejsze pojazdy, poprzeczka w dziedzinie designu zostaje gwałtowi podniesiona do góry i niestety, niektórzy styliści i projektanci samochodów zostają brutalnie zweryfikowani pod względem ich talentu. Ostatnio w tym temacie przeczytałem kilka artykułów, które mówiły właśnie o spodziewanych, lub będących już faktem debiutów, a które nie do końca oddają wysoki poziom designu ostatnich lat. W związku z takim stanem rzeczy, postanowiłem zrobić ranking najbrzydszych samochodów świata. Oczywiście zestawienie jest subiektywne i są w nim sklasyfikowane zarówno samochody, które zakończyły swoją przygodę na rynkach, jak i takie, które jeszcze nawet jej nie rozpoczęły, ale dzięki szpiegom możemy je podziwiać w pełnej okazałości.
Miejsce 10: Opel Adam. Samochód, który już wkrótce zadebiutuje na rynku, a który prezentuje nowy styl Opla. Nie jestem pewien, czy ten styl odniesie sukces, bo mi pomysł przesunięcie w dół grilla i na jego rogach umieszczenie reflektorów nie bardzo się podoba. Nie wróżę mu sukcesu, tym bardziej, że ma konkurować z dużo ładniejszym (aż się dziwię, że to mówię) VW Up! Zapomniałem dodać, że auto jeszcze oficjalnie nie debiutowało, a zdjęcia są szpiegowskie- sam się zakradłem. 

czwartek, 14 czerwca 2012

Prezydentomobil


Dochodzę do przekonania, że powinniśmy być dobrze reprezentowani w świecie. Dlatego chcę by Polską rządził ktoś, kto dobrze się prezentuje, kto ma ładną żonę, kto ubiera się w dobrze skrojone garnitury, kto zna języki i nie zrobi nam obciachu. Jakiś czas temu mówiło się, że Polscy politycy powinni wymienić samoloty, bo starymi tutkami już nikt nie lata, a lotniska są dla nich nieprzygotowane. Sprawa częściowo sama się rozwiązała, a obecnie nie jest przewidziany zakup samolotów przez Rządz Polski, bo idealnie sprawdziła się kwestia czarterowania od LOTU Boeingów. Wiec, co do samolotów nie ma, co się wstydzić, ale ja nadal uważam, że niezbyt dokładnie zwracamy uwagę na naszą flotę samochodów. Premier i rząd częściowo wyposażeni się w nowe limuzyny od Audi, ministerstwo zdrowia ma już wysłużone Peugeoty 607, a Prezydent jeździ zakupionym jeszcze w czasie wizyty Benedykta XVI w Polsce, BMW 7 poprzedniej generacji (tej paskudnej, choć po fl) w wersji pancernej. Co do Audi Premiera się nie będę wypowiadał, ale uważam, że Prezydent powinien dysponować czymś znacznie bardziej reprezentacyjnym. W końcu to On jest głową Państwa, a nie jak premier tylko zarządcą powierzonego mu urzędu. Prezydent mieszka w jednym ze swoich licznych pałaców (zazwyczaj wybór ogranicza się do dwóch- Belwederu i Pałacu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmieściu) wiec wypadałoby, żeby w takiej architekturze, parkowało coś, co będzie do owej pasować. Poza tym Prezydent przyjmuje znamienitych gości, więc dobrze byłoby gdyby, przyjeżdżał po nich samochód, który wśród nich wywoła jakiś zachwyt, więc pojawia się pytanie: jaki samochód byłby najbardziej odpowiedni?
Kandydatów jest kilku. Naturalnie w pierwszej kolejności przychodzi mi na myśl Rolls Royce Ghost. Samochód oparty wprawdzie na technice BMW 7, ale zbudowany według filozofii Rolls Royce, czyli mamy najlepsze materiały, ręczne wykonanie i wszystko, co najlepsze tak, by osoba zasiadająca na tylnej kanapie, do której dostępu strzegą klasycznie otwieranie w przeciwnym kierunku drzwi, czuła się absolutnie wyjątkowa. Rolls Royce to samochód, który kierowany jest z tylnej kanapy, choć tym modelem-mniejszym, tańszym Rolls Royce chce wejść do klasy samochodów, w których kierowca jedzie za kierownicą. Auto tyleż klasycznie stylizowane, co eleganckie i uosabiające w sobie wszystkie nowoczesne trendy w motoryzacji. Mi osobiście podoba się wkomponowany w drzwi schowek na parasol.

poniedziałek, 12 marca 2012

Bentley Continental jak BMW X6? Czy to dobry pomysł?

Właśnie wymyśliłem śmiałą tezę i podzielę się nią, z wszystkimi odwiedzającymi tego bloga. Otóż: po co Bentley’owi SUV, skoro ma Continentala? Oczywiście, teza jest wielkim uproszczeniem całego tematu, ale już mówię, do czego zmierzam. Pamiętamy wszyscy, tę przykrą niespodziankę, jaką Bentley sprezentował nam, na targach motoryzacyjnych w Genewie. Pisałem o niej- wystarczy cofnąć się w notkach i przeczytać. Koncept zaprezentowany przez Bentley’a, będący zapowiedzią pierwszego produkowanego SUVa, od tej Wielkiej Brytyjskiej Marki, był jednym słowem odrażający. Niektórzy dziennikarze twierdzili, że wygląda jak gdyby Mulsane połknęło Continental’a. Inni  śmiali się, że to krzyżówka Mulsane z Ładą Nivą. Osobiście przychylam się, do tego drugiego stwierdzenia, w dodatku nadal podtrzymuję słowa, że ten samochód wygląda odrażająco. Ale analizując słowa dziennikarzy zwróciłem uwagę na to, że wszyscy mówią o tym, iż jest skrzyżowaniem Mulsane z……i tu dopatruję się błędu strategicznego i marketingowego Bentley’a. Bo wprowadzając na rynek coś tak wszechpopulatnego jak SUV, a w dodatku próbującego naśladować Mulsane, strzelają sobie sami w stopę, obniżając wartość Mulsane- jako najważniejszego, najwyższego i najdoskonalszego modelu marki.
Tu po raz kolejny, potwierdzają się moje słowa wypowiedziane kilka lat temu- że nie rozumiem, fenomenu ,,byłego szefa Porsche”, jako pracownika pożądanego, wręcz rozchwytywanego. Dlaczego? Przecież ten gościu, nic  tam nie zrobił! Wyprodukował kolejne klony 911, która sprzedaje się (paradoksalnie) bardzo dobrze. Co on osiągnął? Co wniósł innowacyjnego do motoryzacji? Taki ktoś po pracy w Porsche, powinien być skazany na ,,śmierć etatową” w branży motoryzacyjnej. Wpis w CV- Porsche- powinien zamykać, a nie otwierać wrota, do wyższych marek samochodowych. A tak w Bentley’u ląduje gościu, który nie ma za grosz fantazji, co zrobić z tą marką i wpada na pomysł, z lekka banalny: ,,Zróbmy SUVa- wszyscy teraz robią SUVy. To musi się udać Panowie!”.
Swoją drogą SUV, nie jest złym pomysłem- mówiłem to w kontekście Maybacha, dla przykładu. Skoro limuzyną, nie mógł zagrozić Rolls Royce’owi i Bentley’owi, to, dlaczego nie zabrał się za robienie bardzo, bardzo luksusowego SUVa. Na tym polu faktycznie istnieje WIEEEEEEEEEELKA luka.
Ale wróćmy do Bentley’a. Jako podstawę do budowy SUVa,  powinni oni  wziąć Conlinentala, który już standardowo wyposażony jest w napęd na cztery koła. A patrząc na sylwetkę tego samochodu z profilu, przypomina ona nieco BMW X6. Dlaczego nie pójść tym tropem i nie zrobić właśnie takiego 4-drzwiowego, podniesionego, jeszcze bardziej masywnego Continentala o nazwie np. GTX?
X6- wygląda bardzo dobrze, a Continental ma naturalne predyspozycje do tego, żeby stać się luksusowym konkurentem dla X6. Już standardowa wersja wygląda bardzo masywnie. Ponadto wątpię by na SUVa od Bentleya, pisali się ludzie zainteresowani Mulsane. Oni potrzebują luksusowej i reprezentacyjnej limuzyny. A SUVa- wybiorą buraki- takie same buraki, które kupują Continentala (kolejny argument ,,ZA”).
Spójrzcie na fotografie obu samochodów z profilu i piszcie w komentarzach, co sądzicie na temat tego pomysłu.


wtorek, 6 marca 2012

Wybaw nas Panie!

Od powietrza, głodu, ognia i VW- zachowaj nas Panie Boże!
Oto co przygotował Bentley pod rządami VW i byłego szefa Porsche. Zgroza, zgroza, zgroza!  Z cyklu- jak VW zniszczył Wielką Brytyjską Markę! Oby ten koncept, nigdy nie doczekał się produkcji.