Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Range Rover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Range Rover. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Idealne auto na wakacje - Meg

Idealne auto na wakacje to dla każdego co innego. Jadąc w góry potrzebujemy innego auta niż wybierając się na camping.

5. Camper van
od stylowych surferskich VW "ogórków",


i staruszków GMC


po nowoczesne UM ECAMPERy


czy typowe campery jak VW Autosleeper Clubman


camper to wygoda, dom na kółkach, sypialnia, kuchnia, pokój i samochód w jednej bryle.jest funkcjonalny, doskonały na wyjazd w miejsce odosobnione ale z możliwym dojazdem, eliminuje potrzebę znalezienia noclegu, a i posiłki jesteśmy w stanie przygotować sobie samodzielnie.

środa, 15 sierpnia 2012

Nowy Range Rover

Szanowni Państwo! 
Z całą przyjemnością, mogę Wam zaprezentować nowego Range Rovera. Mówię to z całą odpowiedzialnością za te słowa, bo mimo faktu, że jestem konserwatystą i nie lubię zmian w motoryzacji, oraz mimo tego, że zapowiedzi przeszczepienia designu Evoque do największego RR budziły we mnie lęk, całość prezentuje się godnie.

A co Wy o tym sądzicie? Czekam na komentarze! 

czwartek, 14 czerwca 2012

Prezydentomobil


Dochodzę do przekonania, że powinniśmy być dobrze reprezentowani w świecie. Dlatego chcę by Polską rządził ktoś, kto dobrze się prezentuje, kto ma ładną żonę, kto ubiera się w dobrze skrojone garnitury, kto zna języki i nie zrobi nam obciachu. Jakiś czas temu mówiło się, że Polscy politycy powinni wymienić samoloty, bo starymi tutkami już nikt nie lata, a lotniska są dla nich nieprzygotowane. Sprawa częściowo sama się rozwiązała, a obecnie nie jest przewidziany zakup samolotów przez Rządz Polski, bo idealnie sprawdziła się kwestia czarterowania od LOTU Boeingów. Wiec, co do samolotów nie ma, co się wstydzić, ale ja nadal uważam, że niezbyt dokładnie zwracamy uwagę na naszą flotę samochodów. Premier i rząd częściowo wyposażeni się w nowe limuzyny od Audi, ministerstwo zdrowia ma już wysłużone Peugeoty 607, a Prezydent jeździ zakupionym jeszcze w czasie wizyty Benedykta XVI w Polsce, BMW 7 poprzedniej generacji (tej paskudnej, choć po fl) w wersji pancernej. Co do Audi Premiera się nie będę wypowiadał, ale uważam, że Prezydent powinien dysponować czymś znacznie bardziej reprezentacyjnym. W końcu to On jest głową Państwa, a nie jak premier tylko zarządcą powierzonego mu urzędu. Prezydent mieszka w jednym ze swoich licznych pałaców (zazwyczaj wybór ogranicza się do dwóch- Belwederu i Pałacu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmieściu) wiec wypadałoby, żeby w takiej architekturze, parkowało coś, co będzie do owej pasować. Poza tym Prezydent przyjmuje znamienitych gości, więc dobrze byłoby gdyby, przyjeżdżał po nich samochód, który wśród nich wywoła jakiś zachwyt, więc pojawia się pytanie: jaki samochód byłby najbardziej odpowiedni?
Kandydatów jest kilku. Naturalnie w pierwszej kolejności przychodzi mi na myśl Rolls Royce Ghost. Samochód oparty wprawdzie na technice BMW 7, ale zbudowany według filozofii Rolls Royce, czyli mamy najlepsze materiały, ręczne wykonanie i wszystko, co najlepsze tak, by osoba zasiadająca na tylnej kanapie, do której dostępu strzegą klasycznie otwieranie w przeciwnym kierunku drzwi, czuła się absolutnie wyjątkowa. Rolls Royce to samochód, który kierowany jest z tylnej kanapy, choć tym modelem-mniejszym, tańszym Rolls Royce chce wejść do klasy samochodów, w których kierowca jedzie za kierownicą. Auto tyleż klasycznie stylizowane, co eleganckie i uosabiające w sobie wszystkie nowoczesne trendy w motoryzacji. Mi osobiście podoba się wkomponowany w drzwi schowek na parasol.

wtorek, 15 maja 2012

Jestem porucznik Gruber, a to mój mały czołg…


Każdy, kto zna serial komediowy Alo! Alo! Zna również postać porucznika Grubera, który będąc w armii Niemieckiej wykazuje również wszelkie skłonności homoseksualne i regularnie podrywa głównego bohatera całego serialu, czyli restauratora Rene. Ale co bardziej ciekawe porucznik gruber jest właścicielem ,,małego czołgu”. Natchnęło mnie to do pewnego przemyślenia, czy dziś, w motoryzacji mamy do czynienia z samochodami, które można by nazwać mianem małego czołgu. Co zaskakujące, już po krótkiej chwili zastanowienia zdałem sobie sprawę, że tak! W związku z tym powstał ranking ,,Top: Mały Czołg”, który prezentuję poniżej. 
Oczywistym pierwszym kandydatem do miana Małego czołgu jest Hummer. Samochód powstał dla armii amerykańskiej i produkowany był przez firmę AM General Corporation, oczywiście był opancerzony, oczywiście dysponował odpowiednim sprzętem, który pozwalał czuć się bezpiecznie we wnętrzu amerykańskim żołnierzom i zasłynął w wojnie w zatoce perskiej, do tego stopnia, że do firmy, która go produkowała, zgłosił się GM i powiedział, że odkupi od nich prawa do nazwy i wprowadzi Hummera na rynek, aby dzielni amerykańscy cywile mogli się nacieszyć takim czołgiem. Pierwsza generacja tego potwora niestety nie była rynkowym hitem, znam tylko jeden przykład osoby, która nim jeździła a był to Arnold Schwarzenegger. Jednak samochód miał mnóstwo zalet jakże potrzebnych by zostać małym czołgiem np.: był niezwykle szeroki(2197 mm), niezwykle długi (4686 mm), strasznie kanciasty a w dodatku pomalowany na kolor żółty wyglądał naprawdę groteskowo.  Poza tym odznaczał się naprawdę wybitnymi właściwościami terenowymi.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Odrobina polotu

W projektowaniu samochodów trzeba używać wyobraźni, iść w odwrotną stronę niż trendy, po prostu trzeba mieć jaja.
Gdyby nie były szef VW, który miał jaja prawdopodobnie nie powstałby taki samochód, jakim jest Bugatti Veyron, gdyby nie upartość BMW, pewnie nigdy nie pojawiłoby się tak genialne X6, które łączy w sobie cechy SUVa i muskularnego 4-ro drzwiowego coupe, gdyby nie ludzie z wyobraźnią, nie powstałoby wiele świetnych samochodów. Gdyby nie ktoś z Land Rovera, pewnie koncept LRX nie wszedłby do produkcji, w zasadzie bez zmian pod nazwą Evoque. Dlatego też, z nadzieją patrzę na przejętego przez Hindusów Land Rovera, który na rozpoczynającym się niedługo salonie samochodowym w Genewie, zaprezentuje Range Rovera Evoque w wersji kabrio.
Nie będzie to pierwszy tego typu pomysł (bo pierwszy był Nissan Murano), ale z pierwszych zdjęć wynika, że ten ,w przeciwieństwie do Nissana, będzie wyglądał dobrze.
Z mojej strony pojawia się tylko jedna uwaga- jeśli już LR rzucił się na taki pomysł, czemu nie iść za ciosem i za pomysłem MINI, które na bazie jednego modelu stworzyło i kabrioleta, i roadstera. Do czego zmierzam- jakiś czas temu Land Rover pokazał koncept zapowiadający następcę Defendera (DC100 sport), ale co ważniejsze oprócz zwykłej wersji 3 drzwiowej, pokazano też coś, co można by określić mianem roadstera.  Najważniejsze jest to, że ten roadster wyglądał genialnie. I teraz wyobraźcie sobie Evoque z tymi pałąkami przeciwkapotażowymi jak z DC100 Sport, i tymi przetłoczeniami na tylnej pokrywie bagażnika w stylu pick-up’a.
Błagam na kolanach Land Rovera- wprowadźcie DC100 Sport do produkcji, albo wykorzystajcie coś, co już wygląda bardzo dobrze w Evoque.
Miłego Wieczoru!  






P.S.
Swoją drogą, obawiam się, że każda próba zastąpienia Defendera się nie powiedzie, bo samochód ten jest nie do zastąpienia. Co nie zmienia mojego przekonania, że DC100 Sport wygląda genialnie.