Czasem pewne rzeczy są zupełnie zaskakujące-oglądamy „jedyną
rzetelną” stację telewizyjną w której słyszymy: „taka jest prawda, bo takie są
Fakty w TVN” powtarzane przez Justynę Pochankę i dziwimy się, że taki kit, nam
wciska. Patrzymy na polityków i dziwimy się, kto ich wybiera. Jest wiele
zaskakujących rzeczy, np. ile wśród osób bezrobotnych, jest inteligentnych
ludzi i jak głębokie rozmowy, można przeprowadzić z napotkanym na przystanku
autobusowym „Panem Gienkiem”. Tym bardziej dziwią mnie, niektóre absurdy w
motoryzacji i podejście niektórych firm, do zagadnień z tego świata. A co mnie
zaskakuje w nich? A to, że tak duże koncerny, jakimi są producenci samochodów
pozwalają na marnotrawienie pieniędzy. Nie będę pisał o motoryzacyjnych
porażkach, ani o samochodach, które przez zaniedbania ich producentów, mając
wszystkie cechy by zostać liderami sprzedaży, nie stały się nimi. Napiszę o
niewykorzystanej szansie, jaką dają producentom samochodów, sporty motorowe,
takie jak F1 i WRC.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WRC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WRC. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 lipca 2012
wtorek, 10 lipca 2012
Najlepszy Kierowca Świata- zdanie przeciwne do Andrzeja Borowczyka
Andrzej Borowczyk (czasami strasznie denerwujący, podczas
transmisji F1, Porsche Super Cup i innych) często powtarza zdanie, że niektórzy
dziennikarze uważają Fernando Alonso, za najlepszego kierowcę świata. Jest to o
tyle drażniące, że mam wrażenie- oglądając wyścig, iż owi „niektórzy
dziennikarze” ogranicza się wyłącznie do „Andżeja” i współkomentującego Maurycego
Kochańskiego. Co warto podkreślić, ci „dziennikarze” motoryzacyjni, jakby
zapominali, że w stawce jeździ nadal człowiek, który na swoim koncie ma
większość rekordów w F1, oraz że „najlepszy kierowca świata” nie ogranicza się tylko,
do najlepszego kierowcy w F1, a do człowieka o wszechstronnych umiejętnościach.
Moim zdaniem taką osobą jest……….Sebastien Loeb. Kierowca, który zdominował w
ostatnich latach WRC, przez co ta dziedzina sportu stała się tak nudna jak F1
podczas dominacji Schumachera. Praktycznie wszędzie gdzie się zaprezentuje Loeb,
to tylko z najlepszej strony. Pamiętam, gdy Red Bull udostępnił mu, na testach
przedsezonowych, swój bolid i wszyscy kierowcy z rozdziawionymi buziami, patrzyli
jak kręci świetne czasy i zawstydza, co niektórych mimo tego, że był to jego
debiut w bolidzie. Co więcej, ostatnie X Games w Los Angeles wygrał też Loeb, a
są to zawody Rally Crossu, a nie typowa potyczka WRC. Obejrzałem kilka sesji X
Games z tego roku i każdą, w której startował Loeb, wygrywał już na pierwszym zakręcie,
dzięki świetnemu wyborowi toru jazdy, nawet wtedy, gdy spóźniał start. A może
warto byłoby go ściągnąć do F1. Uważam, że to świetny pomysł by wystartował w
kilku wyścigach.
Przy całej sympatii dla „Andżeja”- najlepszym kierowcą
świata jest Loeb i czas bym to ja zaczął komentować z nim F1, dla równowagi
poglądów.
A dla Was: finałowy wyścig X Games z Loebem i Kenem
Blockiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
