środa, 30 maja 2012

Nie prawda, że tak miało być

Statystycznie od momentu wypadku kolegi z klubu Renault zginęło 75 osób, ponieważ od 25.05.2012 upłynęło 5 dni. 

Nieoficjalnie wiadomo, że w Wojtka wjechał mocno rozpędzony Mitsubishi Galant którego prowadził pijany mężczyzna. Galant był na tyle rozpędzony, że zniszczeniu całkowitemu uległy dwa auta. Kierowca Galanta również zmarł . Pozostali dwaj pasażerowie Galanta również byli pijani. Stan pasażerów nie jest dokładnie znany wiemy tylko, że stan ich zdrowia nie zagraża życiu.







Możemy wymieniać informacje o rozwiązaniach mających chronić kierowców i pasażerów, ...to wszystko zmniejsza skutki wypadków, ale nie likwiduje przyczyny - jaką jest człowiek powodujący 90 –95% wypadków.
Opony zimowe, czujniki odległości, ABS, ESP nie zapewnią takiego bezpieczeństwa jak doświadczenie, rozwaga, rozsądek.

Zawsze powtarzam - rozpędzić pojazd, motocykl, skuter potrafi każdy - ale spójrzmy na zawody sportowe, czy w rywalizacji F1, czy WRC, wygrywa ten kto:
1. dojeżdża do końca wyścigu, do mety
2. skutecznie potrafi pojazd zatrzymać, wyhamować, a tym samym rywalizować na zakrętach.

Zwyczajnym niezwyczajnym bohaterem w moich oczach jest każdy, kto codziennie pokonuje drogę, bezpiecznie dojeżdża do celu, który posiada swój wewnętrzny psychomotoryczny tempomat pozwalający spieszyć się powoli.


Boli, że zginął człowiek na początku drogi w dorosłe życie. Moja przygoda z pojazdami mechanicznymi to już 16 lat w ruchu drogowym, z uprawnieniami.
W Polsce w ciągu ostatnich 17 lat w Polsce zdarzyło się prawie milion wypadków drogowych, w których zginęło ponad 110.000 osób, a ponad milion zostało rannych.

Widziałem nie jeden wypadek, byłem świadkiem tragedii drogowych, których nadal największą przyczyną są nadmierna prędkość, brawura, brak wyobraźni.

Zagrożeniami powodującymi tak wysokie ryzyko są wypadki związane z: najechaniem na pieszego, zderzeniami bocznymi i czołowymi, nadmierną prędkością oraz spowodowane przez młodych kierowców.

Jeden wypadek może oznaczać dwie tragedie - mniejsze lub większe, 1/10 osób ginie.
Najcenniejsze jest życie. Niemniej straty materialne, jakie ponosi społeczeństwo z tytułu wypadków drogowych, mierzone wielkością nie wytworzonego dochodu narodowego, przewyższają wielkość wydatków budżetu naszego państwa na opiekę zdrowotną i pomoc społeczną.


Koszt społeczny jednej zabitej osoby to prawie 1 mln złotych.
Kierowcy samochodów służbowych, których ilość w Polsce oceniana jest łącznie na pół miliona do 800 tysięcy pojazdów, powodują 30% wypadków. Dlaczego?
Czy słyszeliście kiedyś?
Let’s go! Dawaj więcej! Niech nie stygnie!

Ku przestrodze proponuję obejrzeć poniższy film, który krąży w sieci od dawna



poniedziałek, 28 maja 2012

Obiecanki Cacanki


Co jakiś czas zdarza się tak, że jakiś producent pokazuje niesamowity koncept car, rzekomo zapowiadający jakiś efektowny samochód sportowy z centralnie umiejscowionym silnikiem. Ostatnio taki koncept pokazało Renault a chodzi o model Alpine. Prezentowanemu samochodowi nie można niczego zarzucić- wygląda naprawdę rewelacyjnie, jest i zadziorny i elegancki, a w dodatku wygląda awangardowo i pokazuje, że samochód z centralnie umieszczonym silnikiem może też wyglądać designersko. Pozostaje tylko jedno pytanie: Czy jest to zapowiedź samochodu, który rzeczywiście wejdzie do produkcji, czy może tylko przechwałki? Renault, co prawda jest właścicielem Nissana, a nie, kto inny produkuje prześwietnego i przegenielnego GT-R-a będącego odciskiem dla Porsche, więc doświadczenie w produkcji ultra szybkich i sportowych samochodów można powiedzieć, że ma. Jednak prawda jest też taka, że Renault ze swoimi problemami ze sprzedażą, oraz ze znalezieniem miejsca na rynku dla siebie, powinno się teraz skoncentrować się na innych kwestiach, niż na produkcji sportowych wozów. Warto również zwrócić uwagę na nazwę prezentowanego konceptu Alpine- nawiązuje ona do submarki Renault, która zajmowała się produkcją aut ,,sportowych” o nienajlepszej renomie.

piątek, 25 maja 2012

Ciekawe odkrycie

Szperając w pulpicie nawigacyjnym użytkownika blogger.com natknąłem się na statystyki, skąd biorą się odwiedzający Naszego bloga. Biorą się z wyszukiwarki googe.com. A jakie słowa wpisują w nią, że trafiają do Nas? Sami zobaczcie na zdjęciu poniżej.

Wygląda na to, że jakieś nastolatki smacznie sobie ,,Drzemały" na lekcji historii, by potem sprawdzać w necie, jak wyglądał wóz ,,Drzemały".
Uprzejmie informuję, że mój pra, pradziadek Michał Drzymała był właścicielem Wozu Drzymały, w którym co najwyżej jego liczne dzieci sobie drzemały.

Badania rynku wskazują…


Ostatnio znowu od kogoś dostałem link do strony, na której rzekomo miała znajdować się ankieta niezbędnie potrzebna jakiemuś studentowi do jego pracy dyplomowej, a na której w rzeczywistości znajdowały się badania dotyczące rynku usług. Jak już otworzyłem i kiedy się zorientowałem, że ktoś w bezczelny sposób mnie naciągnął, bym poświęcił swój czas stwierdziłem: Czemu nie? Czemu nie mam pomóc komuś zarobić trochę grosza? Niestety przy 120 pytaniu, najpierw strona się zacięła, po czym ja sam się zirytowałem i porzuciłem pomysł wypełniania tego od początku. A jeśli nawet moje odpowiedzi gdzieś się zachowały i ktoś chciałby wykorzystać oddane przeze mnie odpowiedzi do badania rynku, obawiam się, że mu się nie przydadzą, ponieważ standardowo brakowało mi możliwości odpowiedzi, które zupełnie oddawałby moje odczucia.
I teraz jedno przemyślenie nim przejdę do sedna: dlaczego ludzie muszą wymyślać takie historie, że jakiś student tego niezbędnie potrzebuje, zamiast po prostu powiedzieć: Stary potrzebuję Twojej pomocy- chcę dorobić kasę, weź poświęć mi trochę swojego czasu i wypełnij ankietę składającą się z 200 pytań. Oczywiście powiedziałbym: Czy Cię po….200 pytań? Po czym jednak bym usiadł i wypełnił.
Te badania rynku wyzwoliły we mnie pewne przemyślenie, bo o to nieraz spotykałem się z tym, że jakiś producent samochodów wypuszczał modele, które miały wbijać się idealnie w potrzeby rynku, a były po prostu nazbyt optymistycznym odczytywaniem takich badań. Np. kilka lat temu Renault i Opel zasugerowały się ankietami, z których wynikało, że użytkownicy samochodów pokroju Audi A6, Mercedesa klasy E i BMW 5, nie chcą już jeździć klasycznymi sedanami. Podnieceni tym sondażem opracowali i wypuścili samochody, które miały konkurować w tej klasie i nie były sedanami- mowa tu o Renault Vel Satis i Oplu Vectrze w wersji Signum (to moja wersja- oficjalnie samochód nazywał się Opel Signum) i odnieśli tymi modelami spektakularną klęskę.


środa, 23 maja 2012

Uciec w dzicz


Nie wiem jak Wy, ale ja co jakiś czas, odczuwam potrzebę spakowania swoich wszystkich rzeczy i ucieczki gdzieś, gdzie nikt mnie nie znajdzie. Brzmi to niezwykle romantycznie, jednak z realizacją tego planu jest dużo ciężej, bo jak zabrać ze sobą swój dom? Oto pytanie! Jakoś za hotelami nie przepadam, mimo że sypiałem w nich. A teraz wyobraźcie sobie, jak mogą wyglądać hotele w niektórych miejscach w Afryce, a jak mówi Wojciech Cejrowski, tylko tam, są jeszcze miejsca kompletnie pozbawione cywilizacji, gdzie prawo majątkowe jest niczym, gdzie nikt nie przejmuje się pieniędzmi, gdzie nikt nie gania za wynikami w pracy. Więc jak to zrobić, żeby mieć wygodny dom, a zarazem uciec w ,,dzicz”? Właśnie znalazłem rozwiązanie a nazywa się ono Unicat Indyvidual  EX70-HDQ  zbudowany na bazie ciężarówki MAN TGA z napędem na wszystkie sześć kół (6x6). Choć nigdy nie byłem fanem camperów i zgadzam się ze stwierdzeniem, że campingi powinny się przemieszczać nocami po drogach, a każde przyłapanie właściciela campingu na drodze powinno wiązać się ze społecznym ostracyzmem, ale to jest coś niezwykłego. Spójrzcie na zdjęcia. Po pierwsze wjedziemy tym, praktycznie w każde miejsce, bo każda z osi jest napędzana, poza tym ciężarówka ta ma całkiem niezły prześwit, bo podstawą do budowy tego monstrum są wywrotki, jakie widujemy na placach budów dróg. Praktycznie takie same ciężarówki startują w Rajdzie Dakar w klasyfikacji ciężarówek, która jakoś przez polskich dziennikarzy nie jest relacjonowana, choć co roku Polska ma reprezentację i w tej kategorii. Wróćmy do samochodu, część mieszkalna pojazdu, na postoju może zostać powiększona przez podniesienie dachu, wtedy na piętrze powstaje sypialnia. Całość jak widać jest luksusowo wykończona, mamy wszystko, co w domu jest niezbędne, włącznie z dużym łóżkiem, co ewidentnie podoba się komuś tak wygodnemu, jak ja. Mamy do dyspozycji też garaż na quada. Prawdopodobnie jak wszystkie tego typu pojazdy, samochód wyposażony jest w agregaty prądotwórcze by zasilić całość, oraz w zbiorniki na wodę, oraz ścieki. Czyż nie jest to współczesne wcielenie Wozu Drzymały, przecież odrobina luksusu się należy, a nikt nie będzie mieszkał w cygańskim wozie, w końcu już nie jesteśmy okupowani przez Prusaków. W dodatku, to w końcu rozwiązuje problem imprez. Już nigdy nie wypowiedziałbym słów: ,,Sorry- dziś jestem samochodem, więc nie piję”, bo byłbym samochodem, ale też i domem. Najpierw spokojny (oby) odpoczynek w domu na parkingu, a następnie, jazda przed siebie- tam gdzie oczy poniosą. 


środa, 16 maja 2012

Porsche 911 GT3 RS drżyj!


Oto pogromca Porsche 911 GT3 RS od MINI- nowy model od nadwornego tunera MINI, John Cooper Works zwany GP. Niestety obecnie MINI, nie potwierdziło danych technicznych, jednak wiadomo jest, że będzie on dysponował mocą ponad 220 KM, że nie będzie posiadał tylnej kanapy, że będzie miał bardzo ładne malowanie (jak na zdjęciach załączonych poniżej) oraz to, że na torze Nurburgring, jest szybszo od swojego poprzednika o 18 sek. Czyli czas przejazdu tym MINI po legendarnym torze wynosi 8 minut 23 sekundy. Co więcej seria GP zostanie wyprodukowana w ograniczonej do 2 tys. liczbie egzemplarzy.
Co sądzicie o takim ekstremalnym MINI? Dorzucam filmik, na którym możecie zaobserwować jego poprzednika, poddanego dodatkowemu tuningowi, który na Nurburgring połyka 911 jak smok dziewice.

wtorek, 15 maja 2012

Jestem porucznik Gruber, a to mój mały czołg…


Każdy, kto zna serial komediowy Alo! Alo! Zna również postać porucznika Grubera, który będąc w armii Niemieckiej wykazuje również wszelkie skłonności homoseksualne i regularnie podrywa głównego bohatera całego serialu, czyli restauratora Rene. Ale co bardziej ciekawe porucznik gruber jest właścicielem ,,małego czołgu”. Natchnęło mnie to do pewnego przemyślenia, czy dziś, w motoryzacji mamy do czynienia z samochodami, które można by nazwać mianem małego czołgu. Co zaskakujące, już po krótkiej chwili zastanowienia zdałem sobie sprawę, że tak! W związku z tym powstał ranking ,,Top: Mały Czołg”, który prezentuję poniżej. 
Oczywistym pierwszym kandydatem do miana Małego czołgu jest Hummer. Samochód powstał dla armii amerykańskiej i produkowany był przez firmę AM General Corporation, oczywiście był opancerzony, oczywiście dysponował odpowiednim sprzętem, który pozwalał czuć się bezpiecznie we wnętrzu amerykańskim żołnierzom i zasłynął w wojnie w zatoce perskiej, do tego stopnia, że do firmy, która go produkowała, zgłosił się GM i powiedział, że odkupi od nich prawa do nazwy i wprowadzi Hummera na rynek, aby dzielni amerykańscy cywile mogli się nacieszyć takim czołgiem. Pierwsza generacja tego potwora niestety nie była rynkowym hitem, znam tylko jeden przykład osoby, która nim jeździła a był to Arnold Schwarzenegger. Jednak samochód miał mnóstwo zalet jakże potrzebnych by zostać małym czołgiem np.: był niezwykle szeroki(2197 mm), niezwykle długi (4686 mm), strasznie kanciasty a w dodatku pomalowany na kolor żółty wyglądał naprawdę groteskowo.  Poza tym odznaczał się naprawdę wybitnymi właściwościami terenowymi.